Przetestowałam: suche szampony Batiste: Medium & Brunette i Cherry

Suche szampony to jedne z moich ulubionych kosmetyków. One są idealne dla moich cienkich i przylegających do głowy włosów. Przetestowała naprawdę wiele suchych szamponów i najlepsze okazały się Batiste. Zobacz, co o nich sądzę.

Moje problemy z pielęgnacją włosów

Suchy szampon to jeden z moich ulubionych kosmetyków. A to dlatego, że całkowicie odmienił moją pielegnację włosów.

Mam cienkie włosy, bardzo miękkie i przylegające do głowy. Jeszcze rok temu myłam je codziennie. Żeby je ładnie ułożyć, nakładałam piankę do stylizacji, kosmetyk unoszący włosy u nasady, czasem sprej z wodą morską. Potem suszenie, wyciąganie na szczotce, lokówka lub prostownica. Sporo tego, prawda? I to codziennie. Mimo całego zamieszania, po ok. 2 godzinach (jeśli w powietrzu była wilgoć, to jeszcze wcześniej) po stylizacji nie było śladu.

Puder do włosów – ratunek na chwilę

Pudry do włosów na jakiś czas okazały się wybawieniem. Sprawiały, że moje włosy zaczęły być nieco sztywniejsze, przez co wydawały się gęściejsze. Fryzura zaczęła się trochę dłużej trzymać. Ale za jaką cenę! Efekt sklejonych, gumowatych włosów, przy nasadzie trochę jakby tłustych i ogromne problemy z rozczesaniem włosów posypanych pudrem.

Suchy szampon – w poszukiwaniu idealnego

Ich miejsce zajęły suche szampony. To był strzał w dziesiątkę! Przetestowałam naprawdę sporo. Niektóre mnie rozczarowały, np. Syoss (po kilku użyciach szamponu po prostu nie było, z dnia na dzień ulotnił się) czy Garnier (zero efektu). Inne były ok, np. Rossmann czy Klorane, ale efekt były raczej nikły (odświeżenie na chwilę).

O Batiste słyszałam z videoblogów dziewczyn na youtube. Zawsze podobało mi się jego opakowanie, byłam też ciekawa efektu. Dlatego, kiedy zobaczyłam szampony w pobliskim salonie fryzjerskim, nie zastanawiała się długo.

Batiste Medium & Brunette czy Cherry?

Najpierw kupiłam szampon Batiste dla brunetek. Sprawdził się idealnie! Odświeżał włosy, ale co dla mnie ważniejsze – usztywniał je, a przez to jakby zagęszczał i nadawał fajną teksturę. Poza tym w ogóle nie widać go było na włosach. Delikatnie barwionego spreju nie trzeba nawet specjalnie wyczesywać z włosów.  Po jego użyciu użyłam lokówki i fale przetrwały cały dzień. Uniesione, pełne objętości, grube.

Na drugi dzień, zaryzykowałam i zamiast umyć głowę – rozczesałam włosy, ponownie użyłam szamponu i lokówki. Efekt znowu super. Taki, że zabieg powtórzyłam też trzeciego dnia po umyciu głowy.

Szampon wystarczył na około 3 tygodnie używania prawie codziennie. Następnie kupiłam szampon Batiste Cherry. Efekt podobny, przeszkadza mi jednak biały nalot, który zostaje na włosach. Trzeba sporo się  natrudzić, żeby go wyczesać. Dlatego brunetkom polecam Batiste Medium & Brunette. Cherry zostawię blondynkom.

Tagi: , , ,

Newsletter

Zapisując się do newslettera potwierdzam, iż zapoznałam/em się z regulaminem i zgadzam się z jego postanowieniami.

Popularne

Zobacz także

O beautylovin.pl

Na Beautylovin.pl znajdziesz informacje o makijażu, włosach i pielęgnacji. Piszemy także o urodowych trendach, nowościach kosmetycznych, sposobach na urodę gwiazd i publikujemy recenzje kosmetyków.